Akcja „Burza” – Zlot Militarny w Trzebini

Trailer zapowiadający naszą imprezę.
W rolach głównych:
Małopolska Filmowa Grupa Rekonstrukcyjna
Muzeum Techniki Wojskowej w Zabrzu
Śląska Fundacja Pasjonatów Techniki Militarnej „Garnizon Górnośląski”
Mała Armia „Grupa Śląsk”

27-28/07/2019 – To niezapomniany czas dla mieszkańców Trzebini

Ostatni weekend lipca 2019 roku zapadnie trzebinianom na długo w pamięci. To właśnie w tym terminie odbyła się Akcja „Burza”, w której wzięło udział tysiące ludzi z Małopolski i Śląska. Pojazdy, rekonstrukcje, wykłady, strzelnice, dioramy – to wszystko można było spotkać na 15 hektarach terenu, na którym odbywało się wydarzenie.

Akcja „Burza” – zderzenie z historią!

Akcja „Burza” była jednym z największych wydarzeń militarnych w woj. małopolskim w 2019 roku. Do powstania tej imprezy przyczyniło się ponad 400 osób. Militaryści, rekonstruktorzy, strzelcy, kolekcjonerzy sprzętu i pojazdów, muzea, żołnierze WOT, miłośnicy historii i militariów oraz my – Architekci Dobrej Zabawy.

Przyświecał nam jeden cel: sprawić, aby odwiedzający nas goście mogli zwiększać swoją wiedzę historyczną poprzez niezapomnianą zabawę. Udało nam się! Rekonstrukcje i pokazy taktyki walki cieszyły się ogromną popularnością. Rekonstruktorzy i militaryści z przyjemnością prezentowali swój sprzęt i odpowiadali na wszystkie pytania.

Dotknij historii – do tego właśnie projektu realizowanego przez województwo małopolskie oraz Muzeum Armii Krajowej im gen. Emila Fieldorfa „Nila” w Krakowie zostało wciągnięte nasze wydarzenie. Był to dla nas ogromny zaszczyt. Udział w takim projekcie oznaczał, że Zlot Militarny Akcja „Burza” Trzebinia 2019 to już coś zdecydowanie więcej niż tylko dobra zabawa.

Żołnierze Armii Krajowej

Rekonstrukcje przyciągnęły tysiące widzów

Całe rodziny przybywały oglądać rekonstrukcje.
Na zdjęciu nasz komentator: Dominik Kamiński – rekonstruktor, miłośnik historii i syn żołnierza Armii Krajowej

Operacja Praska 1945

W sobotę o godzinie 15:00 rozpoczęła się rekonstrukcja epizodu walki Armii Czerwonej i Armii Wojska Polskiego z Wermachtem w ramach Operacji Praskiej z 1945 roku. W walce udział wzięła: 97 Dywizja Jägrów, 13 Dywizja Strzelców Gwardii oraz 8 Dywizja AWP. Bitwa toczona była na przedmieściach Pragi. Rekonstruktorzy zadbali o każdy, nawet najmniejszy szczegół. Wprowadzenie regulaminu mundurowego, pisanie scenariusza, próby, omawianie błędów, odprawa Grup Rekonstrukcyjnych, odprawa pirotechniczna – a wszystko po to, aby było widowiskowo, bezpiecznie i przede wszystkim aby jak najlepiej odwzorować to, co wydarzyło się podczas Operacji Praskiej w 1945 roku. Poniżej zdjęcia z pierwszej rekonstrukcji.

W niedzielę o godzinie 15:00 rozpoczęła się rekonstrukcja walki Żołnierzy Armii Krajowej o przedmieścia Lublina z 1944 roku. Ta rekonstrukcja obywała się zdecydowanie bliżej publiczności. Widzowie mieli okazję zobaczyć jak kapelan udziela spowiedzi i błogosławieństwa Partyzantom. Następnie oddział, podzielony na 2 pododdziały uderzył na stacjonujących w wiosce żołnierzy Wermachtu. Tuż przed samym uderzeniem słychać było symboliczny gwizdek, który służył partyzantom jako sygnał do ataku. Najpierw zdobyty został niemiecki posterunek, a następnie reszta zabudowań. Następnie doszło do kontrataku przegrupowanych i wzmocnionych posiłkami żołnierzy Wermachtu. Oddziały AK zmuszone były wycofać się do stacjonujących nieopodal czerwonoarmistów po to, by po przegrupowaniu ponownie uderzyć. Tym razem wspólnie z RKKA. Wioskę udało się odbić z rąk Niemców. Kolejna scena była dla wielu widzów zaskoczeniem. Z szeregów świętujących żołnierzy AK i RKKA zabrany został dowódca Partyzantów. Przyjechał po niego jeep z żołnierzami NKWD, którzy zabrali go do swojego dowódcy, aby ten mógł osobiście podziękować za wspólną walkę i omówić plany na przyszłość. Kiedy doszło do spotkania, okazało się, że dowódca AK został rozbrojony, a następnie rozstrzelany po czym żołnierze NKWD powrócili do wioski by skłonić AK-owców do złożenia broni zapewniając ich o konieczności wcielenia do „Nowej Armii Polskiej”. Partyzanci zostali rozbrojeni i odprowadzeni z pola walki.

Potęga pojazdów militarnychAkcja „Burza” to nie tylko rekonstrukcje

Na wydarzeniu można było zobaczyć kilkadziesiąt pojazdów wojskowych. Począwszy od czołgów, przez haubice samobieżne, bojowe wozy opancerzone, ciężarówki, tankietki, jeepy, aż po motocykle. Najpiękniejsze w nich jest jednak to, że posiadacze tego sprzętu znają w nim każdą, nawet najmniejszą śrubkę. Pojazdy te brały udział w pokazach dynamicznych, więc zdarzały się również drobne awarie, które były natychmiastowo, na „polu walki” usuwane. Pasja, determinacja i umiejętności tych ludzi budzą prawdziwy podziw i ogromny szacunek. Tutaj specjalne podziękowania dla Śląskiej Fundacji Pasjonatów Techniki Militarnej „Garnizon Górnośląski” oraz Małej Armii Grupy Śląsk. To oni przywieźli przytłaczającą większość sprzętu jaki pojawił się podczas wydarzenia. Żaden z pojazdów nie był oszczędzany. Wszystkie jeździły po górkach, nierównościach, w gęstym kurzu i wysokiej temperaturze, ale każdy dawał radę. Fantastyczna załoga, wspaniali ludzie, którzy równie chętnie jak rekonstruktorzy dzielili się wiedzą na temat posiadanych pojazdów z gośćmi naszego wydarzenia.

Pokazy TPW (Taktyki Pola Walki) zachwyciły publiczność

W niedzielne popołudnie (o godzinie 17:00) Jednostka Strzelecka 3013 Mysłowice im gen. bryg. Ryszarda Kuklińskiego we współpracy z Grupą Operacyjną „Patriot” zrealizowały scenariusz szturmu na wioskę w celu aresztowania groźnego przestępcy. W domyśle był to boss kartelu narkotykowego. Operatorzy wiedzieli, że nie podda się on bez walki, a w wiosce będą znajdowali się uzbrojeni najemnicy. Według scenariusza, 3 wypełnione żołnierzami pojazdy lekkie miały dotrzeć pod wioskę. Następnym zadaniem było umożliwienie grupie szturmowej dojście do budynku, w którym znajdował się przestępca. Otwarcie drzwi, aresztowanie obiektu i wyprowadzenie go w ubezpieczeniu do samochodu, a następnie odjazd. Wszystko odbyło się zgodnie z planem. Jednak w trakcie odjazdu spod wioski kolumna samochodów przewożąca aresztanta, tuż przy samej publiczności wpadła w zasadzkę. Oglądający stali się świadkami tego co może wydarzyć się na polu walki. Ekstremalnie trudna jest sytuacja, w której atakujący nagle zmuszony jest cofnąć się głęboko do obrony. Naszym operatorom się to jednak udało. Odparli natarcie ze strony bojowników, zniszczyli samochód, który został uszkodzony przez minę po to by nie trafił on w przyszłości w ręce wroga.

Pokaz ten miał na celu ukazanie publiczności jak bardzo zmieniła się taktyka walki, uzbrojenie, wygląd żołnierzy, zmieniające się problemy świata (70 lat temu żołnierze walczyli o niepodległość, o możliwość życia w swoim Państwie, mówienia swoim językiem. Dziś walczą z przestępczością zorganizowaną i terroryzmem). Widzowie z bardzo bliskiej odległości mogli zobaczyć jak poruszają się żołnierze w czasie działań na polu walki. Jak strzelają, jak się komunikują. Co dzieje się w wypadku wpadnięcia w zasadzkę itp. Pokazaliśmy publiczności tę stronę wojskowego życia, której nie są w stanie zobaczyć na co dzień.

Pokazy siły rażenia broni pancernej

Do sekcji pokazów siły rażenia broni pancernej zaliczyć można tankcrash polegający na rozjeżdżaniu samochodów osobowych czołgiem. Oprócz samochodów rozjechaliśmy również budynek, ale nie czołgiem tylko Wozem Zabezpieczenia Technicznego.

Taki pokaz to nie tylko niezapomniane widowisko, ale również lekcja tego, że czołgi i pojazdy gąsienicowe to śmiercionośna broń nawet wtedy, kiedy pozbawione są cech bojowych.

Do sekcji pokazów siły rażenia broni pancernej zalicza się również próba wystrzału z haubicy samobieżnej 2S1 „Goździk”. Dzięki naszej niezawodnej firmie pirotechnicznej Anna i Artur Sobieraj AS Piro oraz entuzjazmowi Marka Pilarka, który jest właścicielem tego pojazdu wyszło wybornie.

Pojazdy musiały być w ruchu!

Bardzo ważne dla nas było aby pojazdy, które uświetniały zlot, przez cały czas były w ruchu. Dla widowni jest to bardziej atrakcyjne, mocniej przykuwa uwagę, dzięki temu ludzie byli bardziej skupieni – oglądając pojazdy w pokazach dynamicznych uważnie słuchali tego co do nich mówiliśmy. Zorganizowaliśmy więc konkurs, na pojazd, który wywrze największe wrażenie na publiczności. Głosowanie odbywało poprzez wypisanie nazwy najbardziej zachwycającego pojazdu na odwrocie paragonu otrzymanego przy wejściu na teren wydarzenia. Goście wydarzenia jako pojazd, który zrobił na nich największe wrażenie wybrali Haubicę Samobieżną 2S1 „Goździk”, a główną nagrodę w tym konkursie ufundował sam Burmistrz Miasta Trzebini – Jarosław Okoczuk, który był również uprzejmy osobiście wręczyć ją zwycięzcy. Panie Burmistrzu! Bardzo dziękujemy!

Jednak oprócz konkursu na najbardziej zachwycający pojazd – przygotowaliśmy również zawody dla grup militarnych. W zawodach tych musieli wykazać się oni sprawnością, pomysłowością i umiejętnością prowadzenia pojazdów. Przeciągali linę, transportowali rannego i wzięli udział w wyścigu dookoła czołgowiska. Wybierając ludzi i pojazdy do wzięcia udziału w zawodach, nie mieli pojęcia o tym jakie konkurencje na nich czekają. Dlatego w wyścigu wokół czołgowiska wzięły udział: Humvee, Goździk i Kraz. Zwycięzcą tych zawodów została Śląska Fundacja Pasjonatów Techniki Militarnej „Garnizon Górnośląski”.

Dioramy przenosiły ludzi kilkadziesiąt lat wstecz.

Dioramy czyli stacjonarne wystawy. Goście naszego wydarzenia mogli zobaczyć Armię Wojska Polskiego, Żołnierzy Armii Krajowej, Czerwonoarmistów, Żołnierzy Wermachtu czy Wrześniowców. Były z nimi również pojazdy takie jak TKS (Polska tankietka), Doodge WC-51, VW typ 82 Kübelwagen. Pojawił się również Royal Enfield w barwach 11 Pułku Ułanów Karpackich, było również sporo sowieckich motocykli, jeepy w barach Stanów Zjednoczonych i wiele innego, arcyciekawego sprzętu. Niektóre egzemplarze były tak unikatowe, że nawet nie zjeżdżały z lawety.

Goście wydarzenia mogli zobaczyć ołtarz polowy przygotowany przez partyzantów, całe miasteczka, w jakich kiedyś funkcjonowali żołnierze przebywający wówczas na froncie. Do przygotowanych przez nich zabudowań można było wejść, dotknąć, zapytać. Nad historyczną poprawnością całej strefy pokazów stacjonarnych czuwało Muzeum Armii Krajowej im gen. Emila Fieldorfa „Nila” w Krakowie, które również wystawiło swoje stanowisko promocyjne. Pracownicy muzeum przygotowali wielkoformatową grę dla dzieci, które grając poznawały historię Armii Krajowej.

Tygrys, Pantera, KV-1, IS, KV-2 i wiele innych czołgów…

Podczas Akcji „Burza” publiczność mogła podziwiać kilkadziesiąt modeli czołgów, haubic i innych pojazdów dostarczonych przez ekipę z RC TANK. Chłopaki przygotowali wspaniałą makietę, po której poruszały się pojazdy. Były górki, doliny, przeprawy wodne, mosty i wiele innych przeszkód jakie pokonać musiały modele. Warto zaznaczyć, że ludzie z RC TANK to nie tylko modelarze, którzy wystawiają swoje perełki na imprezach powiązanych tematycznie z wojskiem. Podczas naszego wydarzenia okazało się, że to również bardzo dobrzy znawcy tematyki broni pancernej. Ich wiedza na temat budowy czołgów, stosowanych do tego części, lat produkcji i późniejszego zastosowania była zaskakująca. Jesteśmy bardzo wdzięczni za to, że tak chętnie dzielili się nią z osobami odwiedzającymi ich stanowisko.

Przeprowadziliśmy szturm pod kościołem…

Na dwa tygodnie przed wydarzeniem zgłosiła się do nas telefonicznie pewna kobieta. Okazało się, że w sobotę 27/07/2019 czyli w pierwszy dzień imprezy, bierze ślub, a jej mąż jest miłośnikiem militariów. Pytała o to, czy moglibyśmy zrobić bramę, pokazać się w jakiejkolwiek formie. Tak, aby jej wybranek miał niespodziankę. Ślub rozpoczynał się o godzinie 15:00, wiedzieliśmy że młoda para pod kościołem będzie o 14:40. Powiedzieliśmy jej, że dla nas to będzie ogromny problem ponieważ o godzinie 15:00 rozpoczynamy rekonstrukcję, na terenie będą tysiące ludzi. Może uda nam się wysłać jeden mały pojazd (w domyśle Honkera) z kierowcą, który będzie w mundurze galowym, złoży im ładnie życzenia i wróci na rekonstrukcję. O ile ktoś się zgodzi na to, aby przed rekonstrukcją opuścić teren. Z takim właśnie przekonaniem zostawiliśmy ją aż do godziny 14:40 w sobotę, kiedy ślubną limuzyną, ze swoim wybrankiem podjechali pod kościół…

Pirotechnika zachwycała i zaskakiwała!

Podczas organizacji Zlotu Militarnego Akcja „Burza” Trzebinia 2019 po raz pierwszy mieliśmy okazję współpracować z Anną i Arturem Sobieraj (Firma AS Piro). Słyszeliśmy z opowiadań przyjaciół z branży militarnej, że ich pokazy zawsze są bardzo bezpieczne i naprawdę widowiskowe. Po takich rekomendacjach mieliśmy więc dosyć wysokie wymagania w stosunku do tej firmy. Już przy pierwszym kontakcie telefonicznym z Panem Arturem okazało się, że jest „chemia”. Służbista uważający, że po to są wprowadzane pewne procedury – aby ich przestrzegać. Gość przygotowany nawet na najgorszy scenariusz. Ale jednak… w głębi duszy wariat. Na wszystko co proponowaliśmy, on miał lepszy pomysł. Podczas wydarzenia okazało się, że… Faktycznie. Jego pomysły były o niebo lepsze od naszych. Pirotechnika to był kolejny element wyróżniający naszą imprezę spośród wszystkich innych tego typu wydarzeń w okolicy. Nie ograniczała się ona bowiem do 3 eksplozji i 3 wystrzałów z czołgów w ciągu 2 dni trwania wydarzenia. To było kilkadziesiąt wybuchów i efektów specjalnych, które pojawiały się na polu pirotechnicznym w trakcie każdego, ważnego dla nas wydarzenia. Niektóre eksplozje miały miejsce ekstremalnie blisko rekonstruktorów/pozorantów. Jednak nikt się nie bał. Wszyscy znają Artura i Annę i darzą ich 100% zaufaniem. Oficjalnie przyznajemy, że firma AS Piro nie spełniła naszych oczekiwań. Przeskoczyła i to kilkukrotnie. Spójrzcie tylko na galerię z eksplozji podczas Akcji „Burza”.

27/07/2019 wieczorem przygotowaliśmy dla gości Fireshow, którego jakość zadziwiła wielu oglądających. Pokaz odbywał się w bardzo małej lecz bezpiecznej odległości od publiczności. Rozpoczął się z kilkuminutowym opóźnieniem ponieważ dla uzyskania lepszego efektu czekaliśmy aż się całkowicie ściemni. Pokaz trwał 20 minut i składał się z kilkunastu bardzo skomplikowanych sekwencji przy użyciu płonących tyczek, łańcuchów i tym podobnych przedmiotów. Można było w nim znaleźć elementy żonglerki, połykanie ognia i wiele innych, skomplikowanych elementów. Ogień wirował wokół performera a goście byli zachwyceni. Timo (prowadzący fireshow) nie mógł zejść ze sceny gdy publiczność skandowała bis! bis! bis…

Mieliśmy okazję zrobić coś dobrego

I zrobiliśmy. Podczas naszego wydarzenia prowadzone były 3 zbiórki, z których środki w pełni przeznaczone były na cele charytatywne. W sobotę zbieraliśmy pieniążki na Dominika Bernady, który zmaga się ze straszną chorobą jaką jest glejak. W niedzielę kwestowaliśmy na rzecz Mikołaja Chmiela, który urodził się z wrodzoną wadą serca. Przeszedł już dwie bardzo skomplikowane i skrajnie niebezpieczne operacje. Przed nim jeszcze jedna, dzięki której będzie mógł funkcjonować prawie tak dobrze jak inne, zdrowe dzieci. W trakcie wydarzenia swoje stanowisko miał również G.I Max. Jeden z najmłodszych militarystów, który boryka się z chorobą NPC. Były licytacje charytatywne i przejażdżki, z których zysk przekazywany był na chore dzieciaki. Ponadto w drugi dzień wydarzenia przyjechał do nas krwiobus, w którym chętni mogli oddać swoją drogocenną krew potrzebującym. Jesteśmy dumni z gości naszego wydarzenia. Wiemy, że zainteresowanie było bardzo duże. Przelewaliście krew za życie innych – to piękne i chwalebne. Pamiętajcie, że dane innym dobro prędzej czy później do Was wróci.

Żołnierze 11 Małopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej – Obecni!

Na zlocie pojawili się również prawdziwi żołnierze. Swoje stanowisko umiejscowione mieli zaraz przy wejściu po to, aby każdy odwiedzający naszą imprezę mógł poznać ich świat. Wojska Obrony Terytorialnej tak naprawdę cele mają bardzo zbliżone do tych, które przyświecały partyzantom, żołnierzom AK. Ich zadaniem jest bronić naszych granic. Warto zatem pokazywać ludziom ich proces szkolenia i ścieżkę jaką trzeba przejść, aby stać się żołnierzem. A może ktoś z Was w przyszłości będzie chciał do nich wstąpić?

Podsumowując:

Zlot Militarny Akcja „Burza” Trzebinia 2019 dostarczył odwiedzającym mnóstwo wspaniałej zabawy. Były to 2 dni wypełnione atrakcjami po brzegi. Przybywały całe rodziny i każdy mógł znaleźć coś co go interesowało. Akcja „Burza” była również wielką, ciekawą lekcją historii, podczas której przybliżyliśmy sylwetki Żołnierzy AK, Wermachtu, NKWD, RKKA, AWP i innych. Zapewniliśmy ludziom możliwość dotknięcia tej historii, poprzez profesjonalnie przygotowane rekonstrukcje – przeżycia tego w taki sposób jakby działo się naprawdę. Było jeszcze wiele różnych atrakcji. Nie jesteśmy w stanie zamieścić tutaj wszystkiego bo pewnie zakładka Akcja „Burza” i tak już długo Wam się otwiera. Na terenie zlotu znajdowały się między innymi 2 strzelnice (paintball i ASG), tory przeszkód czy dmuchane zamki dla najmłodszych Z efektu końcowego jesteśmy bardzo zadowoleni. Przybyły tysiące ludzi w różnych zakątków Polski. Wydarzenie to było świetną promocją nie tylko dla Architektów Dobrej Zabawy, ale również dla całej Gminy Trzebinia oraz Powiatu Chrzanowskiego. Planujemy powtórzyć to co zrobiliśmy w ostatni weekend lipca 2019 roku. Oczywiście ze zdwojoną siłą. Chcemy przygotować jeszcze więcej atrakcji, ale i przekazać przy tym jeszcze więcej wiedzy. Kiedy i gdzie? Czy dokonamy tego w ostatni weekend lipca 2020? Czy ponownie uderzymy w Trzebinię? A może damy szansę innym miejscowościom? Tego jeszcze nie wiemy. Dopiero opadł kurz z czołgowiska po tegorocznej imprezie. Potrzebujemy chwili odpoczynku, wytchnienia i zabieramy się za planowanie kolejnej imprezy. Obiecujemy, że o naszych planach tym temacie będziemy informować Was na bieżąco.

Jeżeli podobała Wam się podobała Wam się powyższa to wiedzcie, że zdjęcia do niej wykonała Jaśkowa Galeria

Wspierali nas:

Komitet Honorowy:

Komitet Honorowy:

Pan Witold Kozłowski – Marszałek województwa Małopolskiego

Pan Piotr Ćwik – Wojewoda Małopolski

Pan dr Karol Nawrocki – Dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku

Pan dr Marek Lasota – Dyrektor Muzeum Armii Krajowej w Krakowie.

Pan Andrzej Uryga – Starosta Powiatu Chrzanowskiego

Pan Robert Maciaszek – Burmistrz Miasta Chrzanowa

Pan Jarosław Okoczuk – Burmistrz Miasta Trzebini

Pani Anita Lipnica – Wiceburmistrz Miasta Trzebini

Pan Adam Potocki – Dyrektor Trzebińskiego Centrum Kultury

Patroni medialni:

Sponsorzy:

Dziękujemy, że byliście z nami:

Architekci Dobrej Zabawy

Dodaj komentarz